Album Grunwaldzki - www.album-grunwaldzki.iq.pl

Album Grunwaldzki


Film

Komentarrz


[ O filmie | Harmonogram | Produkcja | Newsy | Realizatorzy ]
[ Obsada | Scenarzyści o filmie | Słowo od reżysera ]
[ Słowo wstępne od producenta | Ciekawostki ]

O FILMIE:

Krzyżacy to w jednym planie pasjonująca opowieść rycerska o wielkiej miłości, wojnie i dojrzewaniu; a w drugim epicka opowieść o starciu dwóch sił na pograniczu Europy i Azji. Krzepnące królestwo polskie zawiera unię z Litwą, na poły pogańskim, ogromnym państwem słabo zorganizowanych wojowniczych szczepów i staje naprzeciw państwa Zakonnego - totalitarnie zorganizowanego państwa rycerzy-mnichów, którego racją stanu jest poszerzanie swych granic poprzez wyrzynanie pogan. Podbite tereny poddane zakonnej kontroli zostają szybko ucywilizowane i włączane w sprawny organizm błyskawicznie rozwijającego się państwa.

HARMONOGRAM:

Rozpoczęcie prac nad projektem: listopad 1998
Wstępny okres przygotowawczy: 1 stycznia 2000 - 30 czerwca 2000
Okres przygotowawczy: 1 lipca 2000 - 4 czerwca 2001
Zdjęcia do efektów specjalnych: 26 lipca 2000 - kwiecień 2001 (28 dni)
Ciągły okres zdjęciowy: 4 czerwca 2001 - 3 września 2001 (102 dni)
Okres montażu: wrzesień 2001
Okres udźwiękowienia: 1 października - 20 grudnia 2001
Premiera filmu: luty 2002

PRODUKCJA:

Budżet:
Budżet filmu wynosi 8,5 mln dolarów.

Produkcja:
STUDIO A Sp. z o.o.
DA VINCI Sp. z o.o.

PRODUCENT WYKONAWCZY:
STUDIO OMEGA Sp. z o.o.

DYSTRYBUCJA:
SYRENA ENTERTAIMENT GROUP

KOPRODUCENCI:
WYTWÓRNIA FILMÓW DOKUMENTALNYCH I FABULARNYCH
SYRENA ENTERTAIMENT GROUP
STUDIO FILMOWE OKO
SOCIETY FOR FILMS
CANAL +
RMF FM

I INNI

Promesę wspierającą produkcję filmu przekazał również
PRZEWODNICZĄCY KOMITETU KINEMATOGRAFII

NEWSY:

Aleksander Ford zagra...
Aleksander Ford Junior - syn reżysera Aleksandra Forda zagra w "Krzyżakach" w reżyserii Jarosława Żamojdy. Reżyser nie zdradził jeszcze w jaką rolę wcieli się aktor, który jako dziecko obserwował tworzenie niezapomnianego dzieła swojego ojca. Zagranie w nowej ekranizacji "Krzyżaków" będzie hołdem złożonym ojcu.

Znowu ktoś od Forda
Wiesława Chojkowska - wybitna dekoratorka wnętrz - jest osobą łączącą superprodukcję Jarosława Żamojdy z "Krzyżakami" Aleksandra Forda. W legendarnym już filmie Forda zajmowała się kostiumami. Teraz po raz drugi weźmie udział w realizacji "Krzyżaków", tym razem jako dekoratorka wnętrz.

REALIZATORZY:

reżyser
JAROSŁAW ŻAMOJDA
scenariusz
MACIEJ STRZEMBOSZ, JAROSŁAW ŻAMOJDA
zdjęcia
TOMASZ DOBROWOLSKI
scenografia
nazwisko zostanie podane na konferencji prasowej
kostiumy
nazwisko zostanie podane na konferencji prasowej
dekoracja wnętrz
WIESŁAWA CHOJKOWSKA
formacje konne
JACEK KADŁUBOWSKI
konsultacja historyczna
DR PAWEŁ ŻMUDZKI
konsultacja d/s realiów epoki
SZYMON KOBYLIŃSKI
koordynator d/s kaskaderskich
ZBYSZEK MODEJ
charakteryzacja
MAGDALENA ŁĘCKA
montaż
MAREK DENYS
casting
JERZY GUDEJKO
JAN DWORAK
JAROSŁAW ŻAMOJDA
producent
JAN DWORAK
MAŁGORZATA CORVALAN
MACIEJ STRZEMBOSZ

OBSADA:

Obsada jest już skompletowana - zostanie niebawem ujawniona.

SCENARZYŚCI O FILMIE:

Praca nad adaptacją filmową powieści stanowiącej kanon literatury polskiej najeżona jest licznymi niebezpieczeństwami. Adaptacja taka musi respektować podstawowe zasady dramaturgii filmowej, a równocześnie pozostać wierna duchowi i strukturze powieści. Tymczasem w "Krzyżakach" Sienkiewicza, pisanych jako powieść odcinkowa do gazety, mnóstwo jest rzeczy sprzecznych z zasadami filmowej dramaturgii. Po pierwsze powieść obejmuje ok. 10 lat, a film musi opowiadać zwartą historię. Po drugie główni bohaterowie powieści: Zbyszko, Maćko, Danusia, Jurand i Jagienka co i rusz znikają z kart powieści na wiele stron. Sienkiewicz się tym nie musi przejmować - w odpowiedniej chwili streszcza krótko co się w międzyczasie działo z bohaterami i wprowadza ich z powrotem do akcji. Kuno von Lichtenstein od starcia z którym rozpoczyna się cała historia i którego śmierć ją kończy, w praktyce nie funkcjonuje w środku powieści.
Ponadto materiał powieściowy wystarczyłby na wielogodzinny serial. Jak to wszystko zmieścić? Z czego zrezygnować? Jako powiązać odległe wątki? A równocześnie jak pozostać wiernym Sienkiewiczowi?
Bo przecież nasza wiedza o epoce jest dziś nieporównanie bogatsza od tej dostępnej Sienkiewiczowi. I film nie musi pełnić funkcji ideologicznej jaką pełniła powieść Sienkiewicza - ostrzeżenia przed ekspansją niemiecką. Jak więc bardziej obiektywnie przedstawić procesy historyczne i krzyżacki punkt widzenia, aby starcie racji było bardziej wiarygodne dla współczesnego widza i zrozumiałe nie tylko w Polsce?

Odpowiedzi na te pytania kryją się w samej materii powieści i w postaciach zarysowanych przez Sienkiewicza. Ich motywacje rzucone na historyczne tło dają obraz fascynujący i spójny.

"Krzyżacy" to w jednym planie pasjonująca opowieść rycerska o wielkiej miłości, wojnie i dojrzewaniu; a w drugim epicka opowieść o starciu dwóch sił na pograniczu Europy i Azji. Krzepnące królestwo polskie zawiera unię z Litwą, na poły pogańskim, ogromnym państwem słabo zorganizowanych wojowniczych szczepów i staje naprzeciw państwa Zakonnego - totalitarnie zorganizowanego państwa rycerzy-mnichów, którego racją stanu jest poszerzanie swych granic poprzez wyrzynanie pogan. Podbite tereny poddane zakonnej kontroli zostają szybko ucywilizowane i włączane w sprawny organizm błyskawicznie rozwijającego się państwa

Chrzest Litwy i jej unia z chrześcijańską od stuleci Polską odbiera temu państwu ideologiczną rację bytu i szansę dalszego rozwoju terytorialnego. Rozumie to dobrze ambitny potomek wielkiego rodu, Wielki Komtur Zakonu, Kuno von Lichtenstein, który widząc jak pogański do niedawna litewski książę, Władysław Jagiełło, poprzez przyjęcie chrztu i zdobycie polskiej korony wyrasta na jednego z najpotężniejszych władców europejskich, sam zaczyna marzyć o koronie dla siebie. Jeśli przejmie władzę w Zakonie obalając Wielkiego Mistrza i pokona Polskę - wymarzona korona będzie w zasięgu jego ręki.

W planie wielkiej polityki "Krzyżacy" to opowieść o starciu dwóch przywódców; króla polskiego Władysława Jagiełły i Wielkiego Komtura, Kuno von Lichtensteina. Prawdziwym bohaterem filmu jest jednak młody rycerz Zbyszko z Bogdańca, którego losy przypadkowo skrzyżowały się z losami Kuno von Lichtensteina. Początkowo zakonny wielmoża nie dostrzega w Zbyszku godnego siebie przeciwnika, zwłaszcza, że w początkowej fazie historii z łatwością doprowadza do skazania Zbyszka na śmierć. Uratowany dzięki miłości kobiety Zbyszko okazuje się jednak nieobliczalnym elementem historii: jednostką prawą i szlachetną, która postawiona w obliczu zła potrafi się mu przeciwstawić niezależnie od racjonalnego rachunku sił.
W efekcie dalekosiężne plany Kuno von Lichtensteina pokrzyżuje właśnie zwykły rycerz dążący do odzyskania ukochanej porwanej przez popleczników Wielkiego Komtura. Dla opętanego żądzą władzy Kuno von Lichtensteina takie wartości jak honor, wierność, lojalność, czy miłość to iluzje bez znaczenia. I to przekonanie złego władcy (jak we wszystkich wielkich opowieściach rycerskich od Rycerzy Okrągłego Stołu poczynając, a na sadze Tolkiena kończąc), że dobro nie jest godnym przeciwnikiem w walce ze złem - stanie się przyczyną jego upadku.

Równocześnie oprócz warstw epicko-politycznej i mitologicznej walki dobra ze złem, historia ta to także opowieść o stopniowym dojrzewaniu bohatera do czekających go zadań. A także opowieść o cenie płaconej za wierność ideałom rycerskim i o dorastaniu do tych ideałów.

Na początku opowieści Zbyszko bardzo chce być rycerzem, sądząc że rycerz, to ktoś, kto w obronie czci kobiecej pojedynkuje się w szrankach na europejskich dworach odnosząc zwycięstwa wśród wiwatujących tłumów. Na końcu filmu Zbyszko jest rycerzem pasowanym przez króla i odznaczonym za wojenne zasługi. Ale rozumie także, że cena którą zapłacił on i jego najbliżsi, jest bardzo wysoka. Pojedynki dla sławy i pogoń za dworskim blichtrem nie wydaje mu się już celem godnym poświęcenia życia. Rozumie, że bycie rycerzem, to gotowość do służby i obrony kraju. Pozbawiony młodzieńczych złudzeń uczy się także zdolności przebaczania i otwiera się na prawdziwą miłość.

SŁOWO OD REŻYSERA:

Realizacja "Krzyżaków" przy skromnych możliwościach finansowych polskiego kina to zajęcie karkołomne. Oczywiście można z powieści dokonać adaptacji teatralnej rezygnując ze scen wielkiej bitwy i wszelkich drogich inscenizacji. Główny bohater, Zbyszko, nie bierze wówczas udziału w bitwie tylko siedząc w namiocie opowiada co widzi, a zgiełk bitewny dobiega do widzów z głośników działając na wyobraźnię.

Ja jednak zdecydowanie opowiadam się za widowiskiem, które można przeżyć jedynie w kinie. Chcę położyć nacisk na atrakcyjność inscenizacji.

W filmie planowane są dwie wielkie sceny batalistyczne. Jedna, o której Sienkiewicz tylko wspomina. W trakcie wyprawy na Żmudź Krzyżacy prowadzą oblężenie grodu, a następnie zdobywają go i dokonują krwawej rozprawy z obrońcami. Scena ta ma w założeniu pokazać doskonałą organizację krzyżackiej armii. Była to najnowocześniejsza armia ówczesnej Europy.

Scena bitwy pod Grunwaldem ma w scenariuszu dwadzieścia minut.
Do jej opowiedzenia potrzebujemy sześciu miesięcy zdjęć do efektów specjalnych. Do zrealizowania mamy dwieście osiemnaście ujęć specjalnych. Budowane będą makiety koni sterowane elektroniką. Jak wiadomo ludzie i zwierzęta muszą z tej bitwy wyjść cało.

Niektóre fragmenty bitwy filmowane będą na dwanaście kamer.

Jako ciekawostkę mogę podać, że będą użyte również kamery cyfrowe. Jest to najnowsza technologia, która zyskuje coraz szersze zastosowanie w produkcji filmowej (a ponadto pozwala niemal natychmiast umieścić w Internecie nakręcone fragmenty).

Atrakcyjność wizualna bitwy nie ma jednak być celem samym w sobie. Bitwa jest zwieńczeniem akcji filmu, prowadzi do rozwiązania głównych konfliktów, więc nie można w niej zgubić indywidualnych bohaterów.

Połączenie rozmachu największej bitwy ówczesnego świata z dramatyzmem indywidualnego losu, to największe wyzwanie dla reżysera.

Bo niezależnie od batalistyki, "Krzyżacy" to przede wszystkim opowieść o miłości i okrucieństwie, wierności i zdradzie, żądzy władzy i rycerskich obyczajach. Opowieść o ludziach jakich dziś już nie ma - a może tylko nie potrafimy ich dostrzec.

SŁOWO WSTĘPNE OD PRODUCENTA:

"Krzyżacy" to powieść Henryka Sienkiewicza sprzed stu lat i wielki film Aleksandra Forda sprzed czterdziestu. Dlaczego więc powieść ekranizować ponownie? Dwa powody wydają się najważniejsze. Zupełnie inny jest dziś język filmu: możliwości techniczne, efekty specjalne, montaż. pozwala on sugestywnie odtwarzać historyczne miejsca i umożliwia pokazywanie scen walki wręcz, bitwy średniowiecznej, z ogromną plastyczną siłą. Zupełnie też inaczej patrzymy dziś na krzyżacką historię w polskich dziejach. Mniej jesteśmy obciążeni balastem strasznej przeszłości, więcej ciekawi - jak to naprawdę było - w Krakowie, Malborku, pod Grunwaldem. Jak ludzie żyli, kochali się, czy z sobą walczyli. "Krzyżacy" to pokażą.

Taki widowiskowy film wymaga wielkiej pracy scenarzystów, reżysera, operatora, specjalistów od kostiumów, scenografii, jazdy konnej, walk wręcz... Wymaga też olbrzymich - jak na polskie - nakładów. Ma kosztować więcej jak 8 milionów dolarów. Będą w nim występowali najwybitniejsi polscy aktorzy.

Powinien powstać film niezapomniany.

Jan Dworak

CIEKAWOSTKI:

REŻYSER O SCENACH BATALISTYCZNYCH:

Chcę położyć nacisk na atrakcyjność inscenizacji. Dlatego szczególną uwagę poświęcimy scenom batalistycznym.

W filmie planowane są dwie wielkie bitwy.
Jedna, o której Sienkiewicz tylko wspomina: w trakcie wyprawy na Żmudź Krzyżacy prowadzą oblężenie grodu, a następnie zdobywają go i dokonują krwawej rozprawy z obrońcami. Scena ta ma w założeniu pokazać doskonałą organizację krzyżackiej armii - najnowocześniejszej armii ówczesnej Europy.

Druga to scena bitwy pod Grunwaldem, która w moim filmie będzie trwała około dwudziestu minut. Chcę pokazać ją tak, aby widz poczuł że w niej uczestniczy. Do jej opowiedzenia potrzebujemy sześciu miesięcy zdjęć.

W filmie zastosujemy dwieście osiemnaście ujęć z efektami specjalnymi ( dla porównania w "Ogniem i Mieczem" było ich kilkanaście). Niektóre ujęcia, np. planowane w moim filmie sceny z jednoczesnym udziałem sześciuset koni, można powtarzać najwyżej trzy razy dziennie. Aby przekazać widzowi pełną dramaturgię takiej sceny, niezbędne jest użycie odpowiednich środków. Dlatego zastosuję niespotykaną dotychczas w filmie polskim metodę filmowania jednocześnie z kilkunastu kamer. Użyjemy także najnowszych technologicznie kamer cyfrowych.

BRACTWA RYCERSKIE

W czasie lipcowych Dni Grunwaldu 2000, ekipa Jarosława Żamojdy przeprowadziła Powszechny Spis Rycerzy wśród uczestników inscenizacji pamiętnej bitwy. Zebrana dokumentacja ułatwi nam kontakt z prawie pół tysiącem spisanych członków siedemdziesięciu bractw rycerskich. Chcemy wykorzystać ich doświadczenie w naszej ekranizacji powieści "Krzyżacy".

Wszystkie materiały pochodzą z oficjalnej strony filmu: http://krzyzacy.interia.pl/. Dziękujemy za udostępnienie materiałów.

 


Album Grunwaldzki

Licznik odwiedzin od
19 grudnia 1999

STAT4U
Statystyki strony



Ustaw tą stronę jako startową!

IQ PL - Sponsor serwisu
IQ PL
Sponsor serwisu

- N A G R O D A -



- W Y S Z U K A J -
w serwisie

powered by
Google
- A N K I E T A -
Jak zamierzasz uczcić w 2010r. 600-lecie Bitwy pod Grunwaldem?
Przyjechać na bitwę 2010
Popatrzeć w telewizji na retransmisję
Nie intere-
sować się bitwą w 2010


- W E B R I N G -

Polskie Strony Historyczne

- B A N E R K I -

Historia
Toplista

Polskie forum historyczne
Polskie forum
historyczne

Copyright (c) 2000-2011 Dariusz Potoczek.